Magazyn "People" ogłosił ranking najpiękniejszych kobiet świata 2012 r. Na pierwszym miejscu znalazła się... Beyonce. Jak wiadomo, piosenkarka słynie z bardzo kobiecej figury - to klasyczna klepsydra: ma spory biust, zaznaczoną talię, dużą pupę, masywne uda. Taki wynik zastanawia - czyżby skończyła się era lansowanych na pokazach mody wieszaków?
Beyonce ma proporcjonalną twarz i piękne ciało, ale też po zdjęciach zamieszczanych w prasie i na portalach widać, że wkłada dużo pracy, by było kształtne i jędrne. To taka typowa kobietka z tendencją do odkładania się tłuszczyku po boczkach i na pupie. Jeśli odpuści sobie dietę i ćwiczenia, ciałko wystaje jej tu i ówdzie spod obcisłych scenicznych kostiumów, które uwielbia. Gdy narzuci sobie rygor żywieniowo-treningowy i nieco zeszczupleje, wygląda jak to się mówi "apetycznie" w tych wszystkich połyskujących gorsecikach.
Beyonce nigdy nie straszyła wystającymi żebrami, zapadniętym brzuchem, sterczącymi obojczykami czy kościstymi kolanami, czyli tym wszystkim, czym charakteryzują się wzięte modelki czy popularne aktorki. Przez cały czas swojej kariery na scenie nie uległa presji, że tylko chude jest piękne. Jest świadoma swojej kobiecości, swojego sex-appealu, choć skromnie mówi, że "figurę zawdzięcza mamusi".
Zauważyłam, że nasze polskie serwisy plotkarskie lub rozrywkowe nie akceptowały Beyonce. A internauci nie zostawiali na niej suchej nitki. Zawsze była wyśmiewana z powodu "tłustej pupy" czy "grubych nóg". A jeśli pojawiał się jakiś artykuł, w którym cytowano czyjąś wypowiedź pełną zachwytu dla wysportowanego i bardzo kobiecego ciała piosenkarki, to potem całość zamykał komentarz (albo ankieta): "czy waszym zdaniem Beyonce ma naprawdę tak świetną figurę?", sugerujący od razu, że coś z nią nie tak. To oczywiście prowokowało do komentarzy w rodzaju "mam 170 cm wzrostu i ważę 45 kg. Uważam, że to dużo, a Beyonce to straszny spaślak i nie powinna się w ogóle pokazywać".
Beyonce niedawno urodziła córkę. Szybko wróciła do figury sprzed ciąży, co również nie uszło uwadze plotkarskich portali. Wtedy jednak zachwycano się jej wyglądem i pisano o nim w superlatywach, bo przecież SCHUDŁA, pozbyła się wielkiego brzucha, 22 kg nadwagi, więc jest okazja, żeby napisać o niej wreszcie coś dobrego, np. to, że ćwiczy 2 razy dziennie i wraz z nią i partnerem Jayem-Z mieszka jej osobisty trener.
Zdobywczyni 16 nagród Grammy twierdzi, że choć czuje, że jej ciało nie wróciło jeszcze całkiem do formy sprzed ciąży, że nie jest jeszcze tak jędrne i sprężyste, ale czuje się piękniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. W wywiadzie dla "People" zdementowała plotki na temat restrykcyjnego reżimu treningowego: "Jestem młodą matką i nie mam czasu na takie rzeczy!".
Zaskoczyło mnie okrzyknięcie właśnie Beyonce przez prestiżowy magazyn najpiękniejszą kobietą. Może to dowód, że lansowany od kilku model wychudzonego ciała jako ideału odchodzi do lamusa. Może wreszcie zaczną być modne figury-klepsydry oraz dowartościowane macierzyństwo jako coś, co dodaje urody, a nie ją odbiera.
A oto pełen ranking najpiękniejszych kobiet świata według magazynu "People". Zauważcie, że większość tych pań ma bardzo kobiece kształty. Czekam, aż po wybiegach przestaną paradować wieszaki.
Miejsce 10. Księżna Catherine
Miejsce 9. Miranda Lambert
Miejsce 8. Paula Patton
Miejsce 7. Michelle Williams
Miejsce 6. Christina Hendricks
Miejsce 5. Madeleine Stowe
Miejsce 4. Lily Collins
Miejsce 3. Charlize Theron
Miejsce 2. Sofia Vergara
Miejsce 1. Beyonce